25 lipca 2013

Czerwony zapinany sweterek

Zaczęłam go robić 120 lat temu. Wzięłam się za niego ochoczo i radośnie. Robiło mi się go szybko i wesoło, aż nastąpił trach i zastój. Potem długo nie mogłam się za niego wziąść, a jak się brałam, to jakby za karę, ale jakoś szło po maleńku. No i pewnego razu, jak tak modliłam się nad tym sweterkiem, to jakoś samo przyszło i zaczęłam się rozpędzać. Po skończeniu dołu, rękawy poszły z prędkością rozpędzonej lokomotywy. Namoczyłam, zblokowałam, samo się wyschło i wysłałam do Polski dla mamutka w prezencie. Mam nadzieję, że będzie nosić.

 Włóczka Diament Natura, 80% angora, 20% akryl. Robiłam na drutach z żyłką 4mm, od góry.
                                                                       blokowanie





sweterek gotowy do podróży


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz