28 września 2013

szalik i czapka

Zostało mi sporo alpaki więc machnęłam jeszcze szalik i czapkę.

Szalik wydaje się krótki, ale tak miało być, bo osobnik, który go będzie nosił nie zawija szalików w okół szyji na dwa razy, tylko na raz i otula sobie jeszcze końcówkami plecki. 
 Zrobiłam go na drutach 5mm z Wendy Osprey, mieszanka alpaka, węłna, polyamide i akryl. Ścieg 2/2.

 
Czapa zrobiona ściegiem francuskim i uwaga, uwaga... zrobiłam po raz pierwszy pomponik. :-]



Ach, no i jeszcze w piątek dostałam paczkę z Polski od mojej mamuci z takimi cudami. Jestem w niebo wzięta. Bardzo smaczne włóczki, mniam, mniam.

21 września 2013

czerwony sweterek w ciapki

Sweterek wełniany, bardzo ciepły, ale trochę szorstki w dotyku. Lubię go.
Włóczka: IceYearns, Colorway Wool, 50% wełna, 50% akryl. Druty 4mm.


 



żółta poduszka

Tym razem nie wydziergałam, ale uszyłam sobie poszewkę na poduszkę, ręcznie. Miałam coś na kształt narzutki/szlafroczka z polara. Całkiem ciepłe i miłe, ale trochę dziwnę i postanowiłam, to coś, przerobić na poduszkę i jestem całkiem zadowolona z tego pomysłu.


 Do kieszonki można sobie włożyć łapkę
 Albo smerfa :-]

16 września 2013

poszewka na poduszkę

Błękitno-biała poszewka na podusię zrobiona z 100% bawełny dla mojego osobistego brata.



 Włóczka/bawełna: Wendy supreme, 100% luxry cotton dk. Druty 4mm.
 Trochę ciężko się robi z bawełny. Jest mało elastyczna i nierówno się układa.

Nad morzem w Unieściu

Jakiś czas temu pojechałam odwiedzić moje ukochane polskie morze. Z mojego rodzinnego miasta Koszalina do Mielna-Unieścia jest rzut beretem. Spędzałam tam wszystkie gorące wakacje oraz wiele zimowych dni spacerując po plaży i wdychając ostre, mroźne, morskie powietrze. Jod - ach, od razu płuca i mózg inaczej pracują. Krew w żyłach pulsuje krystalicznie czystym tlenem, człowiek dosłownie czuje że, żyje. Fantastyczna sprawa.
Tym razem, pojechaliśmy sierpniowym późnym popołudniem i robiło się już zimnawo więc opalania nie było, ale była pyszna, świeża rybka prosto z połowu! Ta-damm!

 Przystań rybacka w Unieściu

 Kuter wypływa na połów.


Bałtyk :-]]]


 Widok na przystań z pomostu.

  :-]

 Kuterek już wraca z morza z pełnym załadunkiem świeżych rybek.

 Wyciąganie kutra na brzeg przy pomocy liny.


Stary wilk morski zaprasza do smażalni ryb na smaczne, świeże ryby, które jeszcze godzinę temu beztrosko pluskały się w morzu. :-]

15 września 2013

Sweter z alpaki

Zrobiłam gruby sweter z alpaki. Bardzo miękki i ciepły.
Druty 5mm.
Włóczka - Wendy osprey [alpaca/wool blend aran] 20% alpaka, 20% wełna, 30% polyamide, 30% akryl.





5 września 2013

czerwony zapinany sweterek w dziurki

Sweterek zrobiony z akrylu, ale wyszedł dość gruby i ciepły. Na zimne dni, jak znalazł. Druty 4,5 mm.
Robiony metodą na okrągło od góry, czyli tz. raglanus pospolitus.






2 września 2013

Nad brzegiem wielkiej rzeki

Tamiza.
Odważyłam się zejść nad brzeg wielkiej wody z drżeniem rąk, nóg i serca. Pierwsze co uderza człowieka w nozdrza i twarz, to dziwny, silny zapach, aczkolwiek nie morski, coś jakby ryba/piwnica/kałuża/po-powodzi/bagna/glony i coś rozdeptanego i zdechłego. Było tam dużo kamieni, dużych muszli, cegłówek, sznurków i innych cudów. Tamiza była w odpływie [jakieś 6-7 metrów] i nie było wiadomo kiedy woda znowu zacznie się podnosić, ale z pewnością mi się adrenalina podniosła.
Oto zdjęcia i dowody.

Tu były zaparkowane coś na kształt łodzi/barek czy coś koło tego. Raczej nie w użytku.



Jak widać rzecz się cała miała pod mostem.
  
 A tu był pabik na górze i schodki dla ciekawskich [takich jak ja] i żądnych przygód [takich jak ja].


 Kawałek kredy/wapnia z klifów z południowej Anglii.


 Woda się lała z rury cały czas, nie wiem dlaczego. Widać gdzie sięga woda podczas przypływu. Może się nie wydaje, ale to naprawdę wysoko.

 Coś tu było. God knows what.