11 stycznia 2014

Normalna czapka

Wskoczyła mi na ramiona vena robienia czapek [dawno już tego nie miałam a propo czapek].
Dwa dni temu stwierdziłam, że właściwie to nie mam czapki. Mam czapki, ale jakieś dziwne, a nie mam normalnej. Chciałam normalnej. Naszło mnie pragnienie bycia normalną...
Przysiadłam sobie z wieczora i wydziubałam...
Wydaje mi się, że jest mniej więcej "normalna". Hmm
Wyciągnęłam resztkę  jakiejś włóczki z jakiejś dziury. O ile dobrze pamiętam, to było w tym ileś tam wełny, a na dowód - gryzie.
Druty 4 i 4,5 mm.


To jeszcze nie koniec weny czapkowej, będzie więcej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz