11 kwietnia 2014

Co słonko widziało...

...czyli wiosna pełną gębą.



















A tu kwiatki z mojego frontowego ogródka,

a tu z tylnego :-]

Rano, wychodząc z domu, myślę sobie: zabiorę aparat fotograficzny, może będzie coś ciekawego do sfotografowania. Ale po chwili myślę: e nie, co tam może być ciekawego wracając z pracy, a po za tym, to po co mi jeszcze jedna rzecz do dźwigania. No i masz. Idę se, a tu słońce w pełni, kwiaty szaleją, a ja oczywiście nie mam aparatu. No, ale mam telefon. Nawet nie wiedziałam, że mój telefon taki zdolny.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz