25 lipca 2014

Robótka się robi

Wzięłam się za nową robótkę, a że pogoda dopisywała wybrałyśmy się [ja i robótka] w świat do ludzi.

Najpierw udałyśmy się troszkę ochłodzić. Z czasem pojawiła się zależność: im bardziej ubywało bursztynowego płynu, tym bardziej pani dziewiarce się myliło...
Dlatego, jak widać robótki nie przybywa, bo się jej więcej pruje niż robi.

 Po zamówieniu bąbelkowego płynu sytuacja się polepszyła :]

No to w końcu poszliśmy do parku poleżakować na słoneczku :]

Tu robótka rozgląda się po parku...

 ...widzi pieska w oddali.


 Było tyle...

i nagle siup, jest tyle...


Zgadnijcie co to będzie.

2 komentarze:

  1. Idąc na łatwiznę powiedziałabym że to opaska:) Ale można zszyć i dorobić górę i będzie czapa:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bravo! W nagrodę Uśmiech Kierownika :- ]]]]]]]

    OdpowiedzUsuń