18 października 2014

Jesień nie w pełni

Mała wycieczka do parku Crystal Palce i skarpetki Ivy Trellis




Znalazłam drzewko z takimi dziwnymi owocami. Nie wiem co to jest, ale ładnie wygląda.











Wejście do labiryntu



Znaki rozpoznawcze.



Po 2-ch godzinach błądzenia, wreszcie w środku.




 Skończyłam je dziergać przedwczoraj wieczorem, a rano już poszły do ludzi. Nie blokowałam ich, bo mi się nie chciało, a poza tym , to i tak na nodze się rozciąga i ładnie widać wzorek.


Skarpetki mają kolor zielony, nie niebieski.

Ivy Trellis socks by Alana Dakos.
Włóczka Araucania Botany Lace, 100% merino. 100g/410m. Zużyłam więcej niż połowę.
Druty 2,5mm [to, póki co najmniejsze druty na jakich dziergałam]

4 komentarze:

  1. Dziewczyno Ty nie wiesz jaki skarb znalazłaś:) To jest chińskie liczi u nas dość drogie i bardzo dobre - trzeba było zerwać te czerwone:) Skarpety są świetne chyba idealne na angielską pogodę:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, to jutro polecę do tego parku i sobie nazrywam. A jak to się je? Dzięki. Narobiłam się przy tych skarpetach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz obrać je ze skórki i w środku jest pestka też nie jadalna. Nie wiem na jaką odmianę trafiłaś ale ogólnie smakuje jak winogrono chociaż jakaś odmiana ma smak kalmara:) Można też miąższ zmiksować i dodać do domowej roboty lodów lub deserów i można go też zamrozić:) Daj znać czy smakowało i ile nazbierałaś żebym mogła zazdrościć:) pozdrawiam

      Usuń
  3. To chyba nie sa liczi, bo one sa żółte w środku, a po za tym sa dzikie i małe. Nazrywalam kilka, ale potem wyrzuciłam, bo bałam się to jeść. Kupię sobie normalnie w sklepie.

    OdpowiedzUsuń