4 stycznia 2015

Czapka na styczeń, czyli człowiek bez twarzy.

No i oto mamy rok 2015, styczeń więc zaczynam od czapki styczniowej
Czapka, którą wydziergałam to czapka-helmet. Nakrycia głowy w takim kształcie nosiło się w Średniowieczu [szczerze mówiąc, widziałam tej zimy parę osób noszących takiego rodzaju czapki. A jedna kobitka, to chyba nawet se sama wydziergała, coś podobnego. Całkiem fajnie wyglądała.]
Czapkę-helmet w podobnym kształcie [różową] ma Anna w filmie Frozen.





Jako księżniczka Anna pozował mój kolega, który sobie zażyczył, aby ukryć jego piękną twarz, ponieważ nie chce tłumu fanek dobijających się do drzwi ;-]


Patern na tę czapkę został zainspirowany filmem Frozen, a wzór wzięty od PleasantSeas.
Ja darowałam sobie przyszywanie futerka.

Moja czapka nie jest całkiem taka sama jak Anny, ale nie o to mi chodziło, żeby była taka sama, tylko o kształt. Fajnie zakrywa uszy, trzyma się ściśle głowy i przez to jest ciepła. Czapką Kristofa jestem również żywo zainteresowana.



Styczniowa czapka do serii 12 czapek w 1 rok.
Włóczka Jarol Heritage, 55% wełna, 25% akryl, 20% nylon. Druty 5mm.

5 komentarzy:

  1. Świetna czapka :-) Rewelacyjny fason i doskonały kolor. Bardzo mi się podoba :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Mi też kolor się bardzo podoba. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Ale fajnie wymyśliłaś :)
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny wpis! Nie dość, ze czapka zachwyca kształtem to jeszcze - jaka fajna modelka Anna! Muszę pokazać córci, bo ona kocha ten film. Gorzej, jak poprosi o taką czapkę, bo ja nie mam pojęcia, jak się ją robi... Zajrzę do linku, który podałaś, tak na wszelki wypadek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Superaśna, spodobała mi się bardzo, dzięki za link!

    OdpowiedzUsuń