5 lutego 2015

czapka na luty

Czapka skrzata na luty!
Zrobiłam ją z tej samej włóczki co sweter elfa i bamboszki skrzata. Zarówno sweterek, jak i bamboszki często noszę. Bardzo ciepłe i bardzo lubię. Teraz będzie i czapa..., ale nie dla mnie, poszła na prezent.
Włóczka Drops Nepal, 60% wełna, 40% alpaka. Druty 5mm.
Czapka z serii 12 czapek w 1 rok






5 komentarzy:

  1. czapka śliczna. Ale powiem szczerze ze pierwszeco mi się rzuciło w oczy to zielona trawa. I nawet mówię do męża matko jaka łądna trawa a u nas biało.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak, trawa jest zielona, bo nie ma mrozów, czasami był tylko poranny leciutki szron. Raz tylko był malutki śnieżek grubości 1mm i po pół godzinie stopniał [nie długo zdjęcia!]. Temperatura w ciągu dnia 4-9 stopni. No to i trawa zielona, nie wymarzła. Ja osobiście tęsknię za śniegiem :[ Trochę mrozów by się przydało żeby bakterie i zarazy wyzdychały i wtedy od razu lepiej się oddycha :] Ps. Dodam jeszcze dla nie wiedzących, że to jest Wielka Brytania, Brudny Londyn. Pozdrawiam :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Czapa fajna:) Czy z taką ilością wełny w składzie nie podgryza? U mnie w łódzkim mrozik i śniegu trochę:) Ale prawdziwej zimy mi brakuje:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie podgryza, ale nie ja będę nosić ;] dzięki

      Usuń
  4. Śliczna czepka :-) Piękny kolor i świetny fason :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń