2 lutego 2015

Przebiśniegi

Przebiśniegi już się przebiły przez śnieg, którego nie było. Temperatura w ciągu dnia nie spada poniżej 4C, ale w nocy są przymrozki [czasami]. Kwiatuszki chyba dopiero co wyskoczyły, bo jeszcze nie otwarte i dość  drobne i takie jakieś generalnie mizerne. Może dlatego, że jeszcze było wcześnie i nie było słońca na niebie? Choć 10-11 rano, to nie jest wcale wcześnie. No, ale nie ważne, kwiatki są :]





4 komentarze:

  1. Śliczne :) Trochę słońca i się rozwiną i będą wyglądać "solidniej" ;)
    U mnie mogę się ich spodziewać najszybciej za miesiąc, mimo lekkiej zimy.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie krokusy i szafirki też są na wierzchu a że właśnie ostatni śnieg topnieje to może rozkwitną:) A Ty masz całą łąkę pod domem:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne :-) Czyli już za chwilę wiosna... mam nadzieję :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za miłe komentarze :-] pozdrawiam :-]
    Ps. kwiatuszki zawsze cieszą :-]

    OdpowiedzUsuń