15 kwietnia 2015

kamizelka pradziadka

Wydziergałam sobie pradziadkową kamizelkę z włóczki, którą już kiedyś raz użyłam do tego kocyka, który potem sprułam i wydziergałam ten zapinany sweterek, który też sprułam.
Włóczka powtórnego użytku!
Pomimo iż włóczka ma 50% akrylu, a tylko 50% wełny, to jednak jest bardzo, bardzo ciepła.
Druty 5mm.



Nosi się całkiem wygodnie.

Trochę koloru, żeby nie było tak szaro...

4 komentarze:

  1. Rewelacyjna kamizelka :-) Bardzo mi się podoba :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kamizelka dzięki kolorowym plisom wcale nie jest taka szara ale ten krasnal jest powalający:)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł ze ściągaczami :) A na początku myślałam, że to kamizelka dziecięca, a tu niespodzianka! Bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń