24 lipca 2015

Nie to żebym się chwaliła, albo co...

Ale... upiekłam po raz pierwszy Kopiec Kreta, yay !!
Superaśno :-]]


Po zrobieniu ciasta trzeba było wstawić je do lodówki na 2 godziny żeby doszło [do siebie [lub do mnie]], a później ... co tu owijać w bawełnę... będzie wielka rozpusta !


Przez cały dzień pada non stop kolor i właściwie kolory przyrody [i wszystkiego] prezentują się całkiem przyjemnie po takim soczystym deszczu. 

Drewno mojego płotu i domeczek zazwyczaj jest koloru szaro-żółtego [gdy sucho], a po całodziennym deszczu nabrało intensywnego, pięknego brązu. Bardzo mi się podoba. Nie mogłam się oprzeć i nie pstryknąć zdjęcia. 
Jako bonusik piesek, którego nie mam, a chciałabym -  słodki jamniczek :-]



I jeszcze jeden bonus: małe dzieło wkrótce.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz