23 sierpnia 2015

Bidula

Prawie zaadoptowałam prawie bezdomnego kotka. Nie zaadoptowałam, bo jak się później dowiedziałam kotek nie jest bezdomny ,... ale wygląda jak by był, moim skromnym zdaniem. Brudny, chudy, podrapany, wyłysiały, zapchlony, robaki pewnie też ma i brakuje mu kła. To wszystko ponoć dlatego, że jest stary. Ja się nie zgadzam, że jak kotek jest stary, to jest ok żeby był zapchlony i brudny.
W każdym razie, troszkę go dokarmiam i daję trochę przytulasków, [a później dokładnie myję ręce]. Dostaje ode mnie malutkie porcyjki mięska dla kotków, bo nie wiem, może jako że jest starym kotem, to powinien się jakoś specjalnie odżywiać więc staram się go nie przekarmiać. Zjada bardzo chętnie, ale zawsze zostawia troszeczkę na później ;-]. Jednak, najbardziej lubi mleczko. Dałby się poćwiartować za miseczkę mleczka. Absolutnie uwielbia. Powiedziano mi, że ma na imię BOBY 



Zaczęło się od tego , że zauważyłam przez okno, że codziennie rano śpi sobie taki kot na dachu tarasu [dopiero co przeprowadziłam się w nowe miejsce więc jeszcze nie znałam miejscowych zwyczajów]



Koteczek okazał się dość przyjazny i miły, ale ucieka przed innymi osobnikami domu.
Tu na zdjęciu patrzy mi się w oczy i telepatycznie wysyła wiadomość: daj mleczka.





Uuu, pusta już miseczka :-[




 Myje się i myje, a i tak jest brudny cały czas.

4 komentarze:

  1. Z kotami jest różnie, też kiedyś miałam kota, który dla kogoś obcego mógł wydawać się zaniedbany - a tak jak tu był po prostu stary. Też nie miał zęba (człowiek też na starość traci zęby, nie?) miał pchły (mimo ciągłej z nimi walki), często był brudy (lubił chadzać po lesie) a nie chcieliśmy go męczyć ciągłym myciem, zwłaszcza, że był waleczny i wychodziliśmy z tego z niezłymi szramami (ogólnie kotów NIE powinno się myć). Wyglądał jak wyglądał głównie dlatego, że był to kot mało domowy ;) Nie każdy kot będzie siedział cały czas w domu, czyściutki i zadbany, mój znikał nawet na kilka dni, wracał (czasem ze śladami walki z innymi kocurami) się najeść, wyspać i poprzytulać. Jak to mówią, koty chodzą własnymi ścieżkami, nie każdy jest domowym przytulaskiem :) Chociaż nie powiem, z siostrą ciągle dokarmiamy bezdomne koty (jak i psy), przez nasz dom przewinęło się już sporo zwierzaków (np. pies ze złamanym kręgosłupem znaleziony w rowie), siostra ma w domu dorosła kotkę przygarniętą z ulicy i małego wychudzonego kociaka znalezionego podczas wędrówki po górach (niektórzy z wakacji przywożą tandetne pamiątki, my - koty ;)) Próbuje też łapać dzikie kotki, które dokarmia i zawozić je na sterylizacje (ażeby więcej bezdomnych chorych kotów na świat nie wydawały), niektóre miasta wspierają takie akcje, jednak najczęściej za "naprawę świata" trzeba płacić z własnej kieszeni :(
    Kocham zwierzęta, jak cała moja rodzina i miło nam widzieć ludzi którzy nie są nieczuli na ich nieszczęście ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę się rozpisałam ale dodam jeszcze jedno - kotom nie powinno się dawać mleka :( zwłaszcza starym
    "Kto ceni długie, zdrowe życie kota, za nic w świecie nie poda mu mleka, tylko postawi przed nosek miseczkę z czystą wodą. Teoretycznie mleko jest bardzo zdrowe będąc bogatym źródłem białka, tłuszczu, witamin A, D i B12, wapnia, fosforu, potasu i jodu, ale zupełnie nie nadaje się dla kota! Nie dość, że wcale nie zaspokaja ono pragnienia, to na dodatek jest wyjątkowo szkodliwe dla kociego żołądka. Występująca w krowim mleku laktoza (cukier mleczny) już na starcie wywołuje u dorosłych kotów silne rozwolnienie, a bywa że i choroby jelit. Dzieje się tak dlatego, że dorosłe koty - jak i rosnące kocięta - w naturalnym środowisku nie odżywiają się mlekiem poza okresem niemowlęctwa, tracą więc z czasem zdolność jego przyswajania (przestając produkować w organizmie specjalny enzym odpowiedzialny za trawienie laktozy). "
    źródło: http://irbis.nazwa.pl/felidae/zywienie-kota.htm

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć, dzięki za komentarz. Może faktycznie nie powinnam dawać mu mleka skoro może mu zaszkodzić. Kot należy do sąsiada i może sąsiad dba o niego, ale ze starymi kotami pewnie jest tak jak mówisz i pewnie nie przyswaja jedzenia tak jak młode koty i dlatego jest taki chudy. Ja mu czasami dam kociego jedzonka, pogłaskam i poprzytulam, ale to wszystko co mogę dla niego zrobić. Jak by kot był całkowicie bezdomny, to bym go wzięła do weterynarza i wszystko by się wyjaśniło. W każdym razie dzięki i pozdrawiam :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Z kotów, to tylko tygrysy lubią wodę ;-]

      Usuń