1 sierpnia 2015

Chocolate Chips Cookies

Czas mija, a nadal nie mam do pokazania wspaniałych, ukończonych projektów. Pracuję na dwoma i jakoś mi tam idzie. Nie ma oszałamiającego tępa, ale na szczęście jeszcze się nie zniechęciłam więc wszystko jest dobrze. Powoli sobię dziubię :-]

Pierwszy na tapecie projekt to Cap Sleeved Eyelet Top. Na początku szło mi dość ciężko, ale troszkę się rozpędziłam i teraz idzie mi już lepiej.



Drugi projekt - Ukrainskie skarpetki. Na razie jeszcze nie całkiem skończona pierwsza skarpetka. Nie ma jeszcze pięty i nitki są nie powciągane, no i trzeba jeszcze zblokować. Powoli zabieram się za następną. Szczerze mówiąc, to się namęczyłam. Trudno wydziergać wzorek z dwóch kolorów nitek. Nie za bardzo widać te wzorki. Mam nadzieję, że po namoczeniu i ułożeniu będzie lepiej.
Dokonałam parę zmian. Nie powtarzałam drugi raz tego samego wzoru na niebieskim tle, bo mi po prostu nie wychodził zbyt ładnie i w zamian zrobiłam takie kropki z dziurką [patrz; prawie na środku, ale na lewo]. Palce powinny być dłuższe i mieć więcej kropek i tak było, ale skarpeta wychodziła za długa na moją stopę. Sprułam, zrobiłam szybsze zakończenie palców i już nie dziergałam więcej tych kropek, bo to był na prawdę koszmar żeby je wydziergać i jednocześnie zamykać oczka. Tak też może być.



No i na koniec Chocolate Chip Cookies! Tak jakoś mi się zachciało. Nie piekę często ciastek..., a powinnam!  :-]]


   

Oto przepis w naszym języku :

- 125g margaryny do pieczenia,
- 100g cukru,
- 1 jajko [ja dałam dwa, a co tam - raz się żyje:-],
- 1 łyżeczka wanilii w płynie,
- 225g mąki
- 0,5-1 łyżeczka proszku do pieczenia [albo na oko],
- 200g czekoladowych chips [czyli takie maluteńkie, okrągłe czekoladki jako dodatek do ciast. Nie wiem jak to nazwać po polsku],
- 0,5 łyżeczka soli

Zagrzać piekarnik do 180 stopni.
Wymieszać masło z cukrem. Dodać wanilię i jajko [ja dodałam tylko żółtka, białka ubiłam osobno i dodałam pod koniec. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, ale tak zrobiłam ;-]. Wszystko wymieszać. Dodać sól, proszek do pieczenia, mąkę, wymieszać. Na koniec dodałam ubite białko i czekoladowe kawałeczki i delikatnie wymieszałam... ręką, bo ciasto było dość mocno  gęste... później dodawałam jeszcze po trochu mąki, bo za bardzo wszystko się kleiło [pewnie dlatego, że dałam o jedno jajko więcej]. No dobra.
Wzięłam blaszki, wysmarowałam margaryną, posypałam bułką tartą, uformowałam z ciasta kuleczki [upruszając ręce mąką, żeby się nie kleiło], no i te kuleczki zplaszczyłam na małe placuszki i ułożyłam na blaszce zostawiają między nimi sporo miejsca, bo później urosną w piekarniku i będą się rozpychać łokciami ;-]
W przepisie stoi, żeby piec 7-10 min, ja je piekłam około 20 minut. [Aż się tak delikatnie zarumienią]
Wyszły bardzo fajne. Boczki mają takie troszkę twardsze i kruche, ale w środku są miękkie, takie jak lubię!! :-D
Mniam, mniam :-P

Nadgryzione ciasteczko z chocolate chips!
^-^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz