16 września 2015

Skarpetki na łące

Wydziergałam skarpetki z kwiatkami :-] Akurat na minione lato [ pewnie by się przydały, bo za ciepło to nie było]

Kiedyś znalazłam na internecie podobne skarpetki z takimi samymi kolorowymi kwiatkami u góry [tylko zamiast mojego brązu była zieleń. Ja zielonego nie miałam, to użyłam brązowego], ale z zupełnie innym wzorem ażuru. Od razu mi się spodobały i poszły do kolejki "kiedyś zrobię". Długo w sumie nie czekały. Wzięłam się za nie jak szybko tylko mogłam :-]
Oczywiście mój wzór kolorowych kwiatków jest bardzo koślawy, bo to trudno takie coś wydziergać. Za każdym razem, gdy się z tym męczę, mówię sobie: nigdy więcej! Ale później znowu się biorę za tego typu wzory, bo mi się podobają i powtarzam sobie - praktyka czyni mistrza :]] Może kiedyś, w końcu, ładnie mi to wyjdzie ;]












Włóczka: Regia, 75% wełna, 25% poliamid. Druty 2,75mm

 Moje nogi, moje nogi,
pachną cudnie, pachną cudnie,
rano, wieczór i w południe,
a najlepiej, a najlepiej,
pachną latem, pachną latem, 
zajeżdżają aromatem dzikich róż :-]

To była taka piosenka. Nie wiem czyja i kto ją oryginalnie śpiewał, ale pamiętam, że moja mama zawsze ją śpiewała, gdy byłam dzieckiem :-D




3 komentarze:

  1. Jakie piękne te skarpetki... Chętnie bym odgapila ich wzór !

    OdpowiedzUsuń
  2. Skarpetki są cudowne. Zdjęcia również. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przyjemnie te skarpetki wyglądają. Fajne fotki.
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń