11 października 2015

Hermione Hat i zakończenie sesji 12 czapek w 1 rok!

Moja ostatnia czapka z cyklu 12 czapek w 1 rok.
Czapka na październik!!! i podsumowanie

Cieszę się, że to koniec, bo już byłam troszkę zmęczona ;-] Znacznie przyjemniej się dzierga kiedy się nie musi. Oczywiście, wcale aż tak bardzo nie musiałam, nikt mi nie kazał, jak bym chciała, to bym mogłam przerwać w każdym momencie. Ale, skoro podjęłam się tego wyzwania, to chciałam dotrwać do końca i nie poddawać się. Jestem troszkę dumna z siebie i całkiem zadowolona z tego co wydziergałam. Daleko moim czapką do doskonałości, ale na dzień powszedni są ok. Zabawa była przednia i z początku miałam gotową czapkę na kolejny miesiąc długo przed i właściwie dopiero pod koniec [sierpień, wrzesień] miałam już trochę dosyć. Podobało mi się wymyślanie wzoru na kolejną czapkę i z wielu propozycji musiałam wybrać jedną, a na następny miesiąc były kolejne, inne pomysły. Co, jak co, ale pomysłów na czapki, to nigdy nie brakowało. Włóczek również mi nie brakowało. Dla mnie najlepszą włóczką okazała się Wendy Merino [pure ultra soft wool, four ply]. Absolutnie uwielbiam tę włóczkę. Doskonała na czapki. Ładnie się układa, wełna merino więc nie gryzie, jest miękka, przyjemna w dotyku. Po wydzierganiu nitka staje się taka mięsista, gruba i ciepła. Bardzo komfortowo się nosi, nie odkształca się, nie rozciąga, nie filcuje.

Czapka na październik miała właśnie być zrobiona z Wendy Merino, ale w ostatniej chwili [wczoraj] coś mi strzeliło do głowy i chwyciłam do rąk włóczkę, którą miałam kupną na rękawiczki. Śliczna, kudłata, mięciutka alpaka z wełną. Nie wiem, czy podjęłam słuszną decyzję. [mam jeszcze jeden kłębek, to starczy na rękawiczki ;-] Ta czapka idzie na prezent, a ja jeszcze sobie zrobię dla siebie czapkę Hermiony z Wendy Merino. Tym bardziej, że teraz będę dokładnie wiedzieć, jak ją zrobić, bo ta pierwsza była trochę eksperymentalna, bo z patrzenia ze zdjęcia [pomijam fakt, że można znaleźć instrukcje na internecie, ale ja uznałam, że wzór jest tak prosty, że sama se poradzę].

Oto moja wersja czapki Hermiony na październik:



Z  tego zdjęcia zgapiłam ;-] [wszystko widać, jak ma być, można se policzyć oczka ;-]





Włóczka: Patons, Fashion Soft Mix. 45% polyamide, 30% baby alpaka, 25% węłna. 25g/113m.
Zużyłam prawie cały motek. Druty 4mm, ściągacz 3,5mm.


A TERAZ MOJE CZAPKI 12 CZAPEK W 1 ROK !

 Od listopada [lewy górny róg] do kwietnia [prawy dolny róg]

Od maja do października :-]

Dziękuję za uwagę, zainteresowania i wszystkie cudowne, milusie komentarze z dobrym słowem :]




11 komentarzy:

  1. Dobrze rozumiem niechęć wynikającą z dziergania pod przymusem. Szczerze tego nie znoszę, dlatego sama nigdy nie biorę udziału w wyzwaniach. Ale jak widać u Ciebie zaowocowało to 12 fajnymi czapkami - do wyboru, do koloru. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-] Najcudowniej jest coś wydziergać [na luzie], a potem ustalić kogo by tu obdarować! :-D Zero presji i każdy zadowolony. Wyzwania to też dobra zabawa, ale trochę irytująca. Pozdrawiam :-]]]

      Usuń
  2. Teraz nic, tylko wydać kalendarz :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wytrwania w wyzwaniu :-)
    Czapka Hermiony cudna! Bardzo mi się podoba Twoja wersja :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie w czapkach poszalalas!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Twoje też śliczne. :-)

      Usuń
  5. Piękna kolekcja :). Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkie czapki wyglądają rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super czapki! :)) Zazdroszczę tych umiejętności bo w sumie to stawiam pierwsze kroki na drutach a ta czapka Hermiony to cud miód :D

    OdpowiedzUsuń