21 listopada 2015

A very cold day

Bardzo zimny dzień.

W pewnym sensie nastała zima w Anglii. Temperatura drastycznie spadła do 5 stopni, czyste niebieskie niebo, arktyczny wiatr  i cudowne, zimne [prawie świeże] powietrze. "W pewnym sensie", bo temperatura spadła tylko na kilka dni i później znowu się podniesie. Lubię, jak tak czasem zrobi się zimniej [bardzo, bardzo zimniej], powietrze się odświeża i od razu lepiej się oddycha. Nad ranem ma być nawet -1! Mrozik zabija wszystkie zarazki, które przez 99% całego roku mają tu jak w raju, gnieżdżąc się i mnożąc w ciepłej i wilgotnej "zupowej" zawiesinie angielskiego powietrza.
Śniegu jeszcze nie ma. Może będzie jutro rano - przez 5 minut! That will make me happy!

To wszystko na temat pogody, a teraz do rzeczy: rękawiczki Śnieżna Księżniczka ;-]
Ażurowe rękawusie - bezpalczatki. Ciepłe i miłe. Wydziubane na drutach 4mm z mieszanki merino i aran. Zrobiłam je na prezent dla koleżanki na gwiazdkę. Zaczynam już powoli ( właściwie powinnam się pośpieszyć) myśleć i planować co dla kogo wydziergam w prezencie. Te rękawusie mają prosty, ale chyba w miarę ładny, ażurowy wzorek i ładny kremowy kolor. Mam nadzieje, że będą się podobać i wygodnie nosić.




Oczywiście, pobiegłam do parku porobić zdjęcia, bo:
a] w moim domu jest kiepskie światło, a w parku jest dobre światło,
b] piękny, słoneczny i ... przyjemnie [ale nie upierdliwie] zimny dzień :-D,
c] lubię chodzić do parku [bardzo relaksujące],
d] można zawsze zobaczyć coś ładnego i zrobić temu zdjęcie, a ja lubię pstrykać zdjęcia na prawo i lewo :-D



















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz