5 grudnia 2015

Fioletowy na okrągło

Kiedyś raz zrobiłam sweterek na okrągło od góry dla dziecka, ale teraz po raz pierwszy dla osoby dorosłej. Wzór, rozłożenie i ilość oczek wzięłam z Raverly. Jest tam podany wzór na rozmiar xs, a ja mam rozmiar s/m więc musiałam pokombinować dodając oczka itd. Wyszedł dość luźny, ale już nie miałam siły znowu go pruć i znowu zmieniać ilość oczek. W sumie mi nie przeszkadza, że jest luźny, bo jest gruby, ciepły i naprawdę przyjemny.



Największym plusem tego swetra jest piękna, miękka i ciepła włóczka Drops Nepal 65% wełna, 35% alpaka.


Sweterek wydziergany od góry dodając oczka co kilka rzędów [np.7] i po pewnym czasie mamy na drutach około 1000 oczek. Dzięki Bogu ten sweterek był dziergany na grubych drutach 6mm więc chyba to jeszcze nie taki dramat.
Dobrze było poznać nową technikę dziergawczą, ale jak na dziś to nie jest mój ulubiony sposób dziergania. Może, kiedyś w przyszłości, wszystko może się zmienić. Coś nie lubimy, potem lubimy i odwrotnie.  Teraz lubię raglany i klasyczny sposób dziergania sweterka, tzn. dzierganie różnych części osobno, a po ten zszywanie. Choć to ostatnie, to lepiej tylko raz na jakiś czas ;-] Wiadomo, raglan najszybszy i najłatwiejszy, jak dla mnie.


Założenie było takie, że sweterek miał mieć jasno fioletowy pas u dołu i na rękawach na równi. Gdy dziergałam pierwszy rękaw, to najpierw zapomniałam zmienić kolor nitki, a jak mi się przypomniało, to... tak jakby nie chciało mi się podnosić i sięgać po kłębek jasnej włóczki, plus musiałabym pruć to co już wydziergałam więc radośnie dziergałam dalej postanowiwszy zrobić tylko mankiety jasno fioletowe. Ale, to nie wszystko... założenie było również takie, że miałam zrobić kieszenie. W pewnym sensie, nie jest za późno, włóczkę jeszcze mam i można w każdej chwili dorobić i doszyć kieszenie. Sposobów jest wiele, ale to nie były by kieszenie jakie ja chciałam w moim pierwotnym założeniu. Chciałam takie, co w swetrze jest taka pozioma dziura i wkłada się łapkę do środka kieszeni, która jest pod swetrem, a nie na wierzchu. Przypomniałam sobie, że miałam zostawić takie dziury na dorobienie kieszeni później gdy kończyłam dziergać kołnierzyk... rychło w porę. Będę obwiniać monotonny motyw dziergania morza oczek prawych, który powoduje, że mózg się lansuje i po prostu w ogóle się nie myśli co robi. Takie bez mózgowe, wielogodzinne ruszanie rękami podczas oglądania telewizji :-D


Jeszcze nie blokowałam tego swetra, dlatego nitka taka pognieciona.


4 komentarze:

  1. Wspaniały sweter ! Zakochałam się w nim - koniecznie muszę zrobić dla siebie podobny :-)
    Fantastyczne kolory i świetny sposób dodawania oczek.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Sweterek jest za darmo na raverly.

      Usuń