30 stycznia 2015

dziergający kot

Znalazłam zdjęcie mechanicznego kota dziergającego na drutach. Zdjęcie pochodzi z książki "Victorian Christamas". Kot został zaprezentowany jako przykład prezentu pod choinkę. Pod pachą trzyma sobie torebeczkę z włóczką. Zabawka z 1880 roku.


28 stycznia 2015

słoneczny szalik

Szalik w ciepłym, letnim kolorze. Zrobiłam go z miesiąc temu, ale nie mogłam go pokazać, bo był na prezent. Teraz już dany więc mogę się nim pochwalić :]




 

 Włóczka: Jarol Heritage, 55% wełna, druty 4mm.

26 stycznia 2015

szron i ground frost

Jako że Wielka Brytania jest pod wpływem ciepłych prądów morskich, to ma ciepłe zimy i temperatura rzadko spada  poniżej 0, no chyba że w nocy, ale to jest jakieś tylko -1, -2 w Londynie, bo na północy kraju jest zimniej, ale i tak umywa się do Polski.
No i związku z tym - puszysty, biały śnieżek jest rarytasem.  Jedyne czym mogę się zadowolić zimą jest poranny przymrozek. Namiastka prawdziwej zimy... w Polsce.

I tu mamy właśnie taki cudowny, świeżutki, poranny mrozek:
Ach, od razu lepiej się oddycha... :-D






Drzewko zrzuciło listki i drzemie przez zimę...

25 stycznia 2015

Irlandzkie wzory

Dla uczczenia mojego znowu działającego bloga, zaczynam od wisienki na torcie: sweter z irlandzkimi warkoczami!
Już wcześniej próbowałam dziergać sweterki z warkoczami. Raz nawet wydziergałam dwa białe, ale później sprułam, bo mi się właściwie za bardzo nie podobały. Jeden szary, którego wydziergałam pół, ale też sprułam, nie pamiętam dlaczego.
Tym razem byłam zdeterminowana żeby skończyć i żeby było wszystko ok i jestem bardzo z niego zadowolona. Nie jest perfekt, ale podoba mi się, lubię i noszę :]







 
Włóczka YarnArt Shetland, 30% wełna, 70% akryl, 100g/200m, druty 4,5mm
Zużyłam 4,5 motka.



Yes!!

Wreszcie udało mi się naprawić problem!
Właściwie, to go nie naprawiłam tylko ominęłam.
Wydaje mi się, że to nie był problem z moim blogiem, tylko z Internet Explorer, który blokował wysyłanie zdjęć na bloga. No więc... zmieniłam przeglądarkę i teraz wszystko działa. Cieszę się bardzo. Dużo czasu spędziłam na szukaniu problemu i rozwiązaniu go i dużo frustracji przy tym było.
Mam duzio do pokazania wydzierganych projektów [w tym jeden sweterek!] więc niedługo będą się pojawiać nowe posty.
Pozdrawiam ! :-DDD

Ps. Dzięki Bogu, że nie musiałam zakładać nowego konta i bloga.
Ps. Na zdjęciu czapka skrzata! 

19 stycznia 2015

nadal problemy

Tak, nadal mam problemy z tym "gupim" blogiem i nie jestem cierpliwa, o nie, nie będę się z tym cackać... zbieram się do zakładania nowego bloga. Patrzyłam na jakieś różne inne blogowe strony, jak: blog.pl, bloog, blox, nawet canalblog, ale nie podobają mi się... blogspot jest najbardziej ok, ale też nie jest perfekt... się psuje! Kropka
:-[

18 stycznia 2015

problemy z blogiem

Chciałam wszystkim pokazać projekty sweterkowe, które teraz dziergam, ale niestety coś jest nie tak z tym blogiem, bo nie mogę przesłać żadnych zdjęć. Próbowałam z komputera, z tableta i nawet z telefonu, ale wszędzie nie działało. Nie wiem co z tym zrobić. Narazie będę czekać, może usterka sama się naprawi. Może to wina Google.
"Sprawdzanie pisowni" też nie działa.

13 stycznia 2015

strzała

Machnęłam sobie, z wielką ekscytacją, skarpetki nowym sposobem!
Sposób bardzo prosty i prawdopodobnie "podstawowy", ale ja go nie umiałam.
Widziałam już wcześniej wielokrotnie skarpetki robione takim sposobem i też chciałam się go nauczyć.
Mały kursik znalazłam tu

Kształtem przypominają strzałki.

Machnęłam sobie tylko taki mały wzorek rąbu. Właściwie nie siliłam się na jakieś większe wzory, bo to moje pierwsze skarpetki tym sposobem i przede wszystkim chciałam zobaczyć jak się je robi.


 Śmieszne, sterczące, trójkątne piętki.

Fajny jest ten sposób dziergania skarpet. Podoba mi się. Będę sobie tak czasem dziergać.



 Zostawiłam sobie moje świąteczne lampki, bo mi się podobają.

Włóczka Debbie Bliss Merino. Druty 3,5mm

<-- Strzała! -->
^-^

11 stycznia 2015

podkolanówki skrzata

Skrzaty też lubią podkolanówki, a zwłaszcza takie ciepłe i kolorowe.












Na wydzierganie tych skarpet użyłam różnych resztek włóczek z różnych projektów:
kolor 1: mitenki
kolor 2: skarpetki
kolor 3: rękawiczki
kolor 4: mitenki

4 stycznia 2015

Czapka na styczeń, czyli człowiek bez twarzy.

No i oto mamy rok 2015, styczeń więc zaczynam od czapki styczniowej
Czapka, którą wydziergałam to czapka-helmet. Nakrycia głowy w takim kształcie nosiło się w Średniowieczu [szczerze mówiąc, widziałam tej zimy parę osób noszących takiego rodzaju czapki. A jedna kobitka, to chyba nawet se sama wydziergała, coś podobnego. Całkiem fajnie wyglądała.]
Czapkę-helmet w podobnym kształcie [różową] ma Anna w filmie Frozen.





Jako księżniczka Anna pozował mój kolega, który sobie zażyczył, aby ukryć jego piękną twarz, ponieważ nie chce tłumu fanek dobijających się do drzwi ;-]


Patern na tę czapkę został zainspirowany filmem Frozen, a wzór wzięty od PleasantSeas.
Ja darowałam sobie przyszywanie futerka.

Moja czapka nie jest całkiem taka sama jak Anny, ale nie o to mi chodziło, żeby była taka sama, tylko o kształt. Fajnie zakrywa uszy, trzyma się ściśle głowy i przez to jest ciepła. Czapką Kristofa jestem również żywo zainteresowana.



Styczniowa czapka do serii 12 czapek w 1 rok.
Włóczka Jarol Heritage, 55% wełna, 25% akryl, 20% nylon. Druty 5mm.