25 kwietnia 2015

The Regent's Park i morze tulipanów

Dziś wybrałam się na spotkanie z przyjaciółką i poszłyśmy pospacerować po pięknym Regent's Park. Nawet się nie spodziewałam zobaczyć tylu kwiatów i różnorakiego ptactwa więc tym bardziej wycieczka była udana. Pogoda była piękna, słoneczna i nawet całkiem ciepło.

Najpierw muszę poinformować, że Regent's Park znajduje się przy stacji metra Baker Street, a przy tej stacji znajduje się muzeum Sherlocka Holmesa!
Przy wyjściu ze stacji stoi jego pomnik:

Trochę kiepsko widać, bo zdjęcie pod słońce.

Usiadłyśmy sobie z koleżanką na ławeczce i wesoło gaworząc obserwowałyśmy lokalne ptactwo:




Masz amciu?

Jedna ptaszyna [gęś] strzelała śmieszne pozy:


Potem ruszyłyśmy szacowne d...i i podreptałyśmy generalnie przed siebie.

Zrobiłam zdjęcie listkom w fontannie, bo mi się bardzo podobała ich zieloność w słońcu ... i na wodzie.

 A potem zaczęło się wielkie pstrykanie pięknych tulipanków :-]




Prawdziwa piękność :]


Tu zrobiłam zdjęcie biało-czerwonym tulipanom z wiadomych względów... :]




Chatka ogrodnika :]


Kolejne śliczności.

24 kwietnia 2015

fińskie skarpetki w porannym słońcu

Zakupiłam sobie używaną książkę [po bardzo okazyjnej cenie! ach, to lubię:-] "Folk Socks.The History and Technique of handknitted footwear" Nancy Bush.
Książka opisuje historię i techniki dziergania skarpetek oraz parę przykładów różnych, dawnych wzorów z różnych krajów. Parę chcę sobie zrobić.
Na pierwszy ogień poszły skarpetki z Finlandii.

Wydziergane na drutach 3.25mm
Włóczki: niebieska - Regia, 75% wełna, 25% poliamid.
                biała - Patons, 55% wełna, 25% akryl, 20% poliamid.

Dziergało się szybko i przyjemnie. Podobał mi się nowy sposób zamykania oczek na palcach, który jest łatwy i ładnie się prezentuje. Zamiast zamykać oczka na każdym końcu [brzegu] dwa razy z każdej strony robi się tak: gdy dochodzimy do brzeszku ostatnie dwa oczka tylko przekładamy na prawy drut, po czym przerabiamy jedno pierwsze oczko na drugim druciku i przekładamy je na pierwszy drucik, po czym dwa wcześniejsze nie przerobione oczka zakładamy na to trzecie przerobione i zostajemy z jednym oczkiem, które było pierwsze na drugim drucie.
Nie wiem, czy to oryginalny fiński sposób, ale bardzo mi się podoba.



Acha i jeszcze "duńska pięta". Chyba wyróżnia się tym, że ma takiego małego zakrętaska o dołu.

To zdjęcie z książki.

22 kwietnia 2015

Światowy Dzień Ziemi

 :-D

NIE TRUĆ
NIE NISZCZYĆ
NIE MARNOWAĆ

 Dziękujemy Matko Ziemio, że możemy podziwiać twoje piękno :-]









Ziemskie stworzonko, czyli w tym przypadku: domowy futerkowiec.  
[kot nie mój, zapożyczony] 

21 kwietnia 2015

Franuś i kumpel

Franuś ma nowego, małego kumpla do zabawy - Poppy 
Znalazłam go w bardzo tanim sklepie. Był cały biały i dołączone były farbki oraz pędzelek do malowania, żeby sobie samemu pomalować krasnalka. Dla mnie bomba! :DD
Wbrew pozorom, zabrało mi to aż 2 godziny, ale dużo było przy tym frajdy :]




 Poppy Ogrodnik



 Już nie długo...

18 kwietnia 2015

blokowanie skarpetek

Zamówiłam i zakupiłam sobie przez internet takie ot skarpetkowe blokery. Nie dało rady kupić ich w żadnym dziewiarskim sklepie, bo po prostu nikt ich nie ma. Generalnie sklepy z wełną w Londynie są moim zdaniem, bardzo kiepsko zaopatrzone we wszelkie przyrządy dziewiarskie. Wszyscy mają to samo. Druty i gadżety firmy Pony. Nie cierpię drutów od nich, bo zarówno te z podwójnymi końcówkami, jak i te z żyłką, nie mają oznaczeń ile to milimetrów, np.  3mm, 2,25mm czy 4mm, czy cokolwiek. Jak się pomylą, to koniec. Trzeba je mierzyć. Mam jeszcze bambusowe druciki i na nich jest wypalone ile to milimetrów i wszystko gra. A poza tym, jeszcze mnie irytuje to, że ten Pony ma taki monopol w każdym sklepie. Wszędzie Pony. Owszem, nie powiem, zdarza się, że się trafi na jakiegoś innego producenta, ale wtedy wszystko jest jakieś takie idiotycznie drogie. Raz kupiłam takie niemieckie druty z żyłką 2,75mm za wygórowaną cenę i szybko się okazały g..... warte, bo błyszcząca powłoczka na druciku się zdrapała i zaczęło wyłazić brzydkie, czarne żelastwo i tylko patrzeć kiedy zacznie rdzawić  i zaciągać nitkę. Jak coś jest drogie, to nie oznacza, że jest dobre.
No, ale dosyć tego narzekania, bo nie o tym miałam pisać.
Pisałam, że skarpetkowych blokerów nie można kupić w sklepie i dlatego zamówiłam sobie przez internet i szybciutko przyszły i bardzo się cieszę. Zamówiłam sobie mały rozmiar, bo takie mam małe nuzie. Wydaje mi się, że powinno być ok.

Już nie mogę się doczekać blokowania skarpetek! Trzeba szybciutko zacząć dziergać DUZIO skarpetek :-D



Bardzo się cieszę z moich blokerków, bo już dawno chciałam je mieć :]

Ps. Tak mi się z kojarzyło: blokery z blokowiska... ziom ;]

15 kwietnia 2015

kamizelka pradziadka

Wydziergałam sobie pradziadkową kamizelkę z włóczki, którą już kiedyś raz użyłam do tego kocyka, który potem sprułam i wydziergałam ten zapinany sweterek, który też sprułam.
Włóczka powtórnego użytku!
Pomimo iż włóczka ma 50% akrylu, a tylko 50% wełny, to jednak jest bardzo, bardzo ciepła.
Druty 5mm.



Nosi się całkiem wygodnie.

Trochę koloru, żeby nie było tak szaro...

12 kwietnia 2015

wełna, kwiatki i projekt

Dawno już nie kupowałam włóczek. Tzn. kupowałam małe pojedyncze motki na skarpetki, ale to prawie się nie liczy. Chyba jakiś większy wysiłek finansowo-włóczkowy popełniłam w wakacje i chyba nawet w tym samym sklepie! Jechałam do znajomy [daleko] i wiedziałam, że po drodze będzie ten sklep. Nie mogłam przepuścić okazji, bo skoro już jestem  w tej okolicy raz na ruski rok, to trzeba się koniecznie zaopatrzyć we włóczkę. Tym bardziej, że mają tam cudownie taniego DROPSA!
Zakupiłam se Dropsa Karisma. Tego jeszcze nie miałam :-D
11 kłębków, każdy 100m. 100% wełna! :-D


 Oczywiście nie mogłam się powstrzymać i musiałam natychmiast wydziergać próbkę wzoru, który już od dawna mi chodził po głowie.

Również zakupiłam dwa kłębki włóczki na skarpetki + druty 2,50mm :]
Oj będzie się dziergać :-D




Jabłonka powoli szykuje się do zakwitnięcia.


Na koniec mój kolejny projekt nad którym ciężko pracuję... z przerwami.