27 października 2015

Szara myszka? Nie, szara wiewiórka!

Londyńskie wiewiórki nie boją się ludzi zbytnio, bo są przyzwyczajone, że zawsze ktoś im rzuci jakiś smakołyk. Dzięki temu udaje się czasem pstryknąć im zdjęcia z całkiem krótkiego dystansu. Prawdziwe, regionalne, angielskie wiewiórki były rude [jak nasze], ale pewnego razu przywieziono do Anglii dużo większe i bardziej "przebojowe" szare amerykańskie wiewiórki, które z czasem "wygryzły" miejscowe. Ponoć rude wiewiórki można jeszcze spotkać w Szkocji.
To tyle o wiewiórkach, teraz o moich mysio-szaro-wiewiórkowych bamboszkach:
Lubię takie ciepłe, krótkie bambosze. Te wydziergałam z połączenia dwóch wełen i w sumie poniekąd trzech kolorów, choć za każdym razem były użyte tylko dwa ;-] Skomplikowane, no nie?
Biała, wełniana nitka jako baza [zawsze nie zmienna] i do niej dołączona alpaka-wełna, co 8 rzędów kolor beż lub fiolet :-]


 Hello



Włóczki: biała - Regia, 75% wełna, 25% polyamid,
                beżowa i fioletowa - Patons, 25% wełna, 30% alpaka, 45% polyamid.
Druty: 4,5mm

 O! Ludzie. Będzie papu!


Może wskoczę sobie na to drzewo..., będą mnie ludzie lepiej widzieć i ja będę lepiej widzieć gdzie mi jedzonko rzucają.


Popatrzę na lewo,


 popatrzę na prawo...


No nic, tak sobie postoję i poczekam na orzeszka, albo coś..., cokolwiek?



Na koniec polska wiewiórka w warszawskich Łazienkach :-]



23 października 2015

Jesień na Dulwich

Zdjęcia robione nie w tym tygodniu, tylko poprzednim. Jak dziś patrzyłam na jedno z drzew, któremu robiłam zdjęcie tydzień temu, to już prawie nie było na nim liści.


Trzy kolory 








18 października 2015

Mitenki Puszki w jesiennym parku

 Nastała jesień. Wreszcie. Lubię jesień. Piękna, magiczna, spokojna.
Rękawiczki, które wydziergałam, może nie mają jesiennych kolorów, ale są bardzo milusie, puszyste, ciepłe i romantyczne, jak jesień.



Podreptałam do parku na sesję fotograficzną rękawiczek. Napstrykałam tysiące zdjęć, nie tylko rękawiczkom, ale wszystkiemu co wydało mi się ładne i interesujące . Miałam wrzucić na bloga większość z nich. Oczywiście, to nie możliwe. Muszę rozłożyć te wszystkie foty na co najmniej trzy posty.





Postanowiłam w tym poście głównie skupić się na mitenkach, plus kilka zdjęć krajobrazowo-dekoracyjnych ;-]. Trudno mi było wybrać kilka zdjęć z "tysiąca". Wszystkie mi się podobały. Jednak, drogą selekcji, poświęceń i wyrzeczeń wybrałam "kilka", czyli sporo ;-]. Zróbcie sobie herbatkę i przygotujcie się na długą sesję oglądania :-]


Ukazałam zdjęcia mitenek w kolejności mojej wędrówki przez park zatrzymując się czasami w niektórych ładnych [i bezludnych] miejscach na dłuższe sesje fotograficzne.













Wydziergałam rękawiczki w ten sposób, że można je nosić podwinięte, jeśli jest tak wygodnie, a potem, jak się zrobi zimno, odwinąć i będzie ciepło w paluszki.

















Włóczka: Patons, Fashion Soft Mix.45% polyamid, 30% baby alpaka, 25% wełna.  25g/113m.
Druty: 3,25mm

To nie jest tak, że ja mam tylko jedną rękę - lewą ;]
Druga ręka była akurat zajęta pracą - pstrykaniem zdjęć :]
Miałam przynieść mały statyw do parku żeby zrobić zdjęcia obu rękom, ale zapomniało mi się.





Pozdrawiam :-] i dziękuję za wytrwałość :-]