24 sierpnia 2016

Słomkowy sweter

Oto mój nowy słomkowy sweterek, który z pewnym trudem wydziergałam w ciepło-gorące dni lata. Długo mi siedział w głowie pomysł pięknych, słomkowych kłosków [gdzieś zgapionych] i w końcu nadarzyła się odpowiednia włoczka, czas, miejsce oraz natchnienie - teraz i tylko teraz!
Śliczne kłosy zboża na polskim polu i ptaszki na niebie!







Sweterek wydziergany na drutach 4mm i 3,5mm ściągacze.
Włóczka Ice Yarns master alpaka. 25% alpaka, 25% merino wełna, 50% akryl. 50g/175m. Zużyłam 5 kłębków.


20 lipca 2016

Sweterek w stokrotki

Już raz użyłam tego wzoru w kwiatki i bardzo mi się spodobał. Zrobiłam sweterek dla dziecka i od razu wiedziałam, że wersja dorosła też musi powstać.

Sweterek w układzie prosty, dziergany od dołu z dorabianymi rękawami od góry.

Ostatnio nauczyłam się i polubiłam zakańczanie metodą i-cord. Użyłam tu sobie do rękawów i kołnierzyka. Wydaje mi się, że wygląda to ładnie i dziewczęco. To moje wykańczanie na topie, na dzień dzisiejszy.











Włóczka Rowan. 100% wełna. 50g/160m. Zużyłam 7 motków. Druty 4mm.

1 lipca 2016

Miętusy

Skarpeteczki z alpaki o kolorze miętowym w drobny, delikatny ażurek.

Druty 3,25 mm.
Włóczka Drops 100% Alpaka.








26 czerwca 2016

Kocyk dla Michael-a

Wydziergałam ten kocyk z różnych resztek kolorowych motków Drops Nepal. Uzbierało się to to i nie wiadomo było co z tym zrobić, a za swetrami w różnych kolorach nie przepadam. Pewnego dnia wpadłam na świetny pomysł - no przecież kocyk dla dzidzi!! Dla Majkusia :-]
Wreszcie mogłam użyć sobie tego fajnego wzorku z bąbelkami, które są urocze dla dzieci, a trochę dziwne dla dorosłych, moim zdaniem, dlatego pomimo iż, zawsze mi się podobały to nigdy sobie ich nie robiłam. No, ale oczywiście, jak ktoś dorosły chce sobie chodzić w sweterku w bąbelki, to niech sobie chodzi. Proszę bardzo :-]
Kocyk wyszedł cudowny. Dość duży, gruby, miękki i przytulny.
Niestety nie mam sesji fotograficzne, bo po wydzierganiu od razu go oddałam i szczerze mówiąc, to nawet zapomniałam porobić zdjęcia. Mam tylko kilka zdjęć porobionych w trakcie dziergania, które wrzucałam na mój instagram.
Sorry, ale zdjęcia niezbyt dobrej jakości, bo robione telefonem.

Z perspektywy bąbelka.

Z bąbelkami raźniej.

Bąbelek w akcji.

Bąbelków Ci u nas dostatek.

Włóczka: Drops Nepal Mix, 65% wełna, 35% alpaka. Druty 5,5mm.


5 czerwca 2016

Sweter Magnolia

Czas na milusi sweterek z pięknej wełenki. Cieplusi, puchaty i po prostu 100% przyjemności. Będzie w sam raz na przyszłą zimę. Wyszedł mi całkiem akuratny, choć dziergałam go "Pi razy drzwi", choć nie do końca. Niby liczba oczek miała być zgodna z wymiarem i dziergając modliłam się by tak było i właściwie, poniekąd tak wyszło. No, ale z dzierganiem to tak nie zawsze wiadomo na 100%, że będzie tak jak ma być, choć się robi wszystko żeby było, ale co wychodzi, to się widzi dopiero pod koniec, a właściwie najbardziej po blokowaniu.
Generalnie jestem całkiem zadowolona z efektu końcowego i myślę, że będzie się nam razem [mi i sweterkowi] fajnie nosiło i będziemy dobraną parą. :-D



Rękawy wrabiane od góry. Ostatnio, to najłatwiejsza metoda dla mnie. Dziergam sobie od dołu na okrągło, potem osobno tył i przód, i zszywam na barkach. Wrabiam rękawy od góry przy pomocy rzędów skróconych i już. ...Znowu mi wyszły troszkę za długie, no ale trudno, w sumie nic nie szkodzi.



Dolny ściągacz zrobiłam oczkami przekręconymi, ale mankiety rękawów już nie, przestało mi się podobać.




Taki oto sobie swetereczek, prosty, ale fajniutki.



Po raz pierwszy wydziergałam przy szyjce I-cord kołnierzyk i podoba mi się. Fajna technika, ładnie wychodzi i będę sobie teraz częściej takie kołnierzyki wydziubywać :-]


 Zwykły wzorek z listkami i dziurkowane ozdobniki po bokach.


Włóczka:
Superwash, Pure Merino, Double Knitting Wool [Cygnet].
100% wełna, druty 4,5mm,
50g/104m. Zużyłam 8,5 motka.

31 maja 2016

Zapinane sweterki dla dzidziusiów

Porodziło się pełno dzidziusiów wokół mnie. Posypało się nimi z nieba w ciągu kilku miesięcy, a szczególnie posiało chłopcami. Rzuciło tylko jedną dziewczynką na sam koniec, jako wisienkę na torcik.
Wcześniej wydziergałam parę rzeczy dla bratanka, a tym razem dwa kardigany dla dwóch małych chłopców bliźniaków i jednej dziewczynki.

Sweterki wydziergane z akrylu na drutach 3,75mm i 4mm.



Te dwa są dla 6-cio miesięcznych chłopców, a ten malutki poniżej dla noworodka dziewczynki. Wyszedł trochę długi. Będzie jako sweterek-płaszczyk.



14 maja 2016

Chusta Dziurawiec

Taka o to prosta chusta z dziurami.
Miałam już od dawna zalegającą włóczkę Ice Yarns Wool Delux 100% wełna i kilka tygodni temu dziarsko wzięłam sie za dzierganie kardigana, który mi wychodził bardzo duży. Sprułam go i wzięłam się za raglan. Wydziergałam połowę używając ilości oczek, jak zawsze dla siebie i też mi wychodził wielgachny, bo to ta włóczka okazała się BARDZO rozciągliwa. Musiałam spruć raglana i już wiedziałam, że ta włóczka na swetry się nie nadaje. Jednak chciałam za wszelką cenę użyć ją do czegoś, no to wydziubałam sobie szybką chustę, która już dawno chodziła mi po głowie.
Druty 4,5mm i 5mm.






24 kwietnia 2016

Bare Branches

Bare Branches  Alany Dakos z "Botanical knits 2".
Dokonałam kilku zmian: zamiast kaptura dałam ciepły kołnierz z jednym guzikiem, brzegi rękawów i obwódkę na przodach zrobiłam ściegiem francuskim i dałam 5 ślicznych guziczków.
Płaszczyk wyszedł ciepły, wygodny, gruby i ...ciężki, ale i tak bardzo mi się podoba i bardzo go lubię. Będzie grzecznie czekał na zimniejsze dni.






Wełna: Drops Nepal Mix 65% alpaka, 5% wełna, 50g/75m, zużyłam 12 i 0,5 motka. Druty 5,5mm i 5mm.

19 kwietnia 2016

Chusta Dew Drops

Ta bardzo piękna chusta według projektu Bex Hopkins wpadła mi w oko od razu jak ją zobaczyłam. Wydziergałam ją z delikatnej alpaki z dodatkiem jedwabiu, Drops Baby Alpaka Silk na drutach 3,75mm. Trochę się z tą chustą umordowałam, muszę się przyznać, bo mając milion oczek na drutach, przejście jednego całego panelu z kroplami zajmowało mi cały dzień. Dlatego, dziergałam tę chustę tylko jeden dzień w tygodniu, w weekendy, w sobotę, albo w niedzielę i dlatego chusta powstawała długo. Warto było się pomęczyć. Chusta wyszła bardzo ładnie i efektownie.










I oto tą piękną chustą będę kończyć sezon chustowy, jak na teraz. Mam jeszcze jedną cieniutką włóczkę na chustę w kolorze pistacjowym. Nawet już brałam się za dzierganie nowej chusty, ale nie szło mi i stwierdziłam, że jednak nie, wrócę do tego, jak mnie znowu najdzie.