2 kwietnia 2016

Elder Tree Shawl i staw, czyli chusta na płocie.

Miałam jeszcze jeden mały kłębek włóczki, który mi pozostał po mitenkach. Bardzo cieniutka nitka z ładnymi brązowo, zielono, beżowymi kolorami. Długo leżała i grzecznie czekała, a ja nie miałam na nią pomysłu. Choć kiedyś już mówiłam, że ja chustowa nie jestem, to jednak postanowiłam się wziąć i wydziergać chusty z tych zalegających cienkich włóczek. Jeszcze jedną nową chustę mam skończoną, ale muszę ją zblokować oraz jeszcze jeden piękny, zielony kłębuszek czeka w kolejce i to będzie póki co wszystko na temat.

Chusta Elder Tree jest bardzo łatwa do wydziergania. Wychodzi bardzo ładnie i efektownie. Polecam. Zaczyna się od jednego listku u dołu i idzie się w górę mnożąc rzędy liści w nieskończoność.

Nastała wiosna. Troszkę więcej słońca, trochę cieplej się zrobiło więc na sesję zdjęciową wybrałam się do półdzikiego parku z wodą, drzewkami i krzaczkami. Popstrykałam zdjęcia chuście, ptactwu wodnemu i wszystkiemu co mi się podobało.






















Włóczka: I Knit or Dye. Howlin - Sock/4ply. 100% superwash merino wool. Druty 4mm.


4 komentarze:

  1. Wspaniała chusta :-) Śliczny wzór i piękna niteczka.
    Zdjęcia rewelacyjne.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładna chusta, ciekawa włóczka; piękne zdjęcia w plenerze.
    Pozdrawiam wiosennie Dorota

    OdpowiedzUsuń