28 lutego 2016

Szal Bordowy Dzwoneczek

Szal wydziergany dla kogoś w prezencie. Będzie on przekazany w czwartek i mam nadzieję, że się spodoba, aczkolwiek wybór kolorów tej osoby zaczyna się na białym i kończy na szarym z ewentualnym szaleństwem pudrowego różowego lub beżu. No to teraz będzie miała soczyste bordo :-].

No, a szal jaki jest każdy widzi :-]]
Mięciuchny, puchaty, lekki, ciepły, przytulaśny i całkiem ładniutki.
Wydziergany z pięknej włóczki Drops Alpaka Silk [alpaka i jedwab], druty 4,5 mm. Pierwszy raz dziergałam z tego rodzaju Dropsa i dziergało się całkiem przyjemnie bez większych przygód. Miałam i zużyłam dwa motki.



Tak, wiem, długo nie myślałam nad tym wzorem :-P Po prostu siadłam i zaczęłam dziergać.






Niech was nie zrazi szalony wzrok, to tylko radość z ukończonego dzieła.


Puszysty szaliczek pod wielką brodą.

Jednooki bandyta. 

Wspomnienie lata.
xx 


26 lutego 2016

Jeżyny

Dziergałam ten sweterek chyba z miesiąc, ale w końcu jest. Piękny Rowan felted tweed, alpaka i wełna [i wiskoza]. Podczas dziergania trochę zwątpiłam, czy dobrze zrobiłam, kupując tę włóczkę, bo była dość szorstka i miała pełno odstających włosków. Teraz kiedy sweterek jest skończony i zblokowany, nie żałuję tej decyzji. Wełenka po namoczeniu zdaje się być przyjemniejsza. Miększa, cieplutka i taka jakby... szlachetna.
Kolor granatowo-ciemno/szaro-grafitowy, przypomina mi jeżyny..., do których czasem trudno się dostać, bo krzaki klują i zaczepiają, ale nagroda jest przepyszna. Tak samo ten sweterek, niby gryzący, ale miękki i przytulny jednocześnie.
Nie wiem, coś w nim jest takiego bardzo fajnego, że bardzo mi się podoba, choć przyznam, że powstawał w bólach.
... Może piękno zradza się w bólach?...

Jeżynek :-)

 Z przodu

Z tyłu 

Strike a pose

Sweterek dziergany od dołu i na okrągło, przód i tył razem do pach. Potem osobno karczek i osobno przodzik z dekoltem i zszycie ramion. Rękawy wrabiane od góry i dziergane w dół do ściągaczy. Na dzień dzisiejszy, to moja ulubiona metoda.

Z bliska 

I jeszcze bliżej 

U dołu 

Muszę dodać, że zużyłam tej ciemniejszej nitki do ostatniego centymetra. Kupiłam 5 kłębków grafitowej i jeden szarej. 50g/175cm, druty 4mm. Od samego początku [jeszcze w sklepie] zamiar był taki żeby wydziergać ciemny, przytulny, stonowany, zimowy sweter z jaśniejszymi mankietami i kołnierzykiem i jakimś ładnym, małym workiem na przodzie. No i jest co miało być :-D

Taki jestem kudłaty 

Jeżynowe kwiatki 

Szukałam w moich zasobach zdjęć jeżyn i nie znalazłam, choć wiem, że onegdaj miałam...
 w zamian wrzucam zdjęcie przygodnego kota :-P [też ciemny i włochaty].


21 lutego 2016

Prawie, prawie

Wiem, wiem, zapuściłam bloga i to zdrowo, ale pracuję nad dwoma projektami i jeden już nie długo będzie ukończony. Został mi tylko jeden rękaw i kołnierzyk do wydziergania, a potem już tylko zblokować i bedzie.
Drugi projekt to szal, który dziergam z pięknej włóczki Drops Alpaka Silk i który jest już... w połowie skończony :-P [nie mam zdjęcia].


Sweterek dziergam z Rowan felted tweed. Zawsze marzyłam o tej włóczce, ale nigdy nie kupowałam, bo jest bardzo droga. Myślę, że ten jedyny raz mnie usatysfakcjonuje raz na zawsze, bo pomimo, iż włóczka szlachetnie wełniana, to myślę, że sweterek będzie się trudno nosić, bo jest szorstki w dotyku i ma pełno odstających włosków, które będą gryźć, jak diabli.



Ledwo widać na tym zdjęciu, bo foto robione w spartańskich warunkach, ale w następnym poście już wszystko będzie ładnie.


6 lutego 2016

Słodkie żółte

Żółte kwiatuszki w sam raz na ponurą, wietrzną i mokrą zimę. Słoneczny, ciepły kolor na poprawę humoru i na uśmiech na twarzy. Aż się gorące lato przypomina [polskie lato, oczywiście] i wydzierające się skowronki pod żółtym słonkiem :-]
Sweterek wykonany z moich ostatnich zapasów wełny merino Debbie Bliss baby cashmerino [55% wełna, 33% akryl, 12% kaszmir]. Całość swetra wykonałam na drutach 4mm, ściągacze na 3,5mm. 
[Najczęściej dziergałam na drutach 4,5mm, ale ostatnio jakoś polubiłam na 4mm. :-]





Zombi paznokcie ;-]
.
Z tylu się nie wysilałam. Wzór kwiatków niby prosty, ale trudno utrzymać odpowiednie natężenie nitki na zrobienie ładnych i równych płatków . W przypadku tego sweterka zaczęłam od dziergania przodu, potem tył, potem zszyłam i dorobiłam rękawy.

- Czyż nie jestem słodziudka?  [kaczuszka/kaczorek :-]



 Rękawy wydziergane metodą dorabiania od góry zaczerpniętą z tej strony.


Myślałam sobie, żeby najpierw zrobić takie kwiatki-motylki, bo też mi się bardzo podobają, ale zrobię je następnym razem. Tym razem, postanowiłam wydziergać wzór takich kwiatków [Dandelion Stitch, czyli mlecz]. Pomimo, że filmik angielski [może amerykański], to wszystko jest tak ładnie pokazane, że każda dziewiarka będzie mogła się nauczyć. Zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia. Przeszukałam cały internet, wszystkie moje książki i w sumie znalazłam wiele sposobów dziergania tych kwiatuszków, na pięć płatków, na trzy, na dwa. Wybrałam te na 3, bo właśnie takie chciałam zrobić. Zainspirowałam się ślicznym sweterkiem ze strony tinkusiowe dzierganie. Niestety strona została zablokowana i już nie można podziwiać pięknych dzieł utalentowanej dziewiarki. A szkoda, bo jak się wzorować, to najlepiej na mistrzach, nieprawdaż?





2 lutego 2016

Za kilka dni...

Skończyłam ten nowy sweterek wczoraj wieczorem, ale muszę go jeszcze namoczyć, zblokować i mam nadzieję, że jak będzie słoneczny dzień, to będę mogła porobić ładne zdjęcia.


Słoneczny sweterek i słoneczny dzień.