27 marca 2016

Chusta Ginkgo

Znalazłam Ginkgo Shoulderette Shawl na Ravelry już dawno temu. Bardzo mi się spodobała i wiedziałam, że muszę ją mieć. Ściągnęłam, schowałam do folderu i czekałam na odpowiedni moment i odpowiednią włóczkę. Została mi jeszcze włóczka Debbie Bliss Baby Cashmerino i to w dodatku w żółtym kolorze więc nadawała się perfekcyjnie. Dziergało się bardzo przyjemnie bez cierpienia wywodzącego się z przerabiania tysiąca oczek w jednym rzędzie. 







 Druty 4,5 i 5 mm.

 Rogi chusty zrobiłam po swojemu, czyli tak żeby listki ładnie się układały.

Również dodałam kropki/dziurki żeby mi się mniej nudnie dziergało.

26 marca 2016

Wielkanoc

Wesołych Świąt Wielkanocnych wszystkim wspaniałym dziewiarkom!
Pięknych kolorowych jajek, ślicznych, wesołych króliczków i kurczaczków oraz ciepłej, miłej, wiosennej atmosfery! 


24 marca 2016

Szalik jeżynowy

Kilka tygodni temu uznałam, że mam dosyć tego szalika, który noszę przez całą zimę i który, również nosiłam rok wcześniej i chcę coś nowego, coś wełnianego i do ogrzewania ;-] czyli coś super fajnego. Wzięłam się do pracy ochoczo. No, ale jakoś tak wyszło, że podczas dziergania zarzuciły mi się na druty inne projekty i pomimo iż, szalik  dziergał mi się szybko, to z dużymi i długimi przerwami. W międzyczasie nastała kalendarzowa wiosna, zima się skończyła, zrobiło się cieplej, a ja zaczęłam nosić wiosenne, bawełniane chusty.
Nic to. Szalik mi się bardzo podoba i będzie na przyszły rok :-].
Gruby, ciepły, wykonany z pięknej włóczki Dropsa Nepal 65% wełny, 35% alpaki, na drutach 6mm. Długość - 154 cm.












19 marca 2016

Dwa sweterki

16 marca urodził się mój siostrzeniec Michael !!! Jest słodki, jak cukierek :-]]]



Troszkę wcześniej wzięłam się za dzierganie [kolejnego] sweterka dla niego, a jako że miałam dużo włóczki [akryl] miałam zamiar wydziergać dwa sweterki. Gdy skończyłam pierwszy, automatycznie zarzuciłam na druty oczka na drugi, ale dodając kilka oczek więcej, bo myślę sobie, drugi zrobię troszkę większy, będzie na później. Potem, myślę sobie, właściwie nie będę robić drugiego sweterka takiego samego, zrobię kardigan. Następnie, myślę sobie, nie będę znowu robić takiego gładkiego, jak poprzedni z samych oczek prawych, dam jakiś fajny chłopięcy wzorek :-] No i tak to wyszło. Dwa bliźniacze sweterki, które nie są takie same ;-D


















Dwa misie, dwa sweterki, jedno dziecko, niezliczona ilość miłości.





15 marca 2016

Moda na wydziergane

Pewnie niektórzy z was zaważyli, że jest teraz modne dzierganie i na to co wydziergane. Sklepów z włóczkami nie brakuje i wybór mają bardzo duży. Przybywa uczących się dziergania osób i często widzę w autobusie, czy na ulicy ludzi noszących różne elementy wydzierganej odzieży - czapka, szalik, sweter. Cieszy mnie ten widok i zawsze im się ukradkiem przypatruję.
Są też tacy, co chcą mieć coś wydzierganego, a nie umieją , albo też nie każdemu może by się chciało wydziergać wielki koc. Wtedy można iść do sklepu i kupić sobie poduchę, albo koc co to niby że ręcznie wydziergane.

O!

Poduchy i nawet pufy!

5 marca 2016

Kołnierz i żonkile

Wiosna się zbliża wielkimi krokami, praktycznie jest już za zakrętem, a mi się zachciało szyjogrzeja. Zazwyczaj, ani nie dziergam, ani nie noszę takich rzeczy, ale czasami się zachce czegoś innego, tak dla zabawy i przyjemności dziergania.
Wzór tego ...komina? [ja tak naprawdę nazywam toto - kołnierz ;-p ] Leaving Cowl jest według projektu Marii Olsson, ale czy to co wydziergałam nadal jest Jej "dzieło"? No bo tak, porobiłam zmiany: o jeden panel liści mniej [żeby mi bliżej szyi leżał] i ściągacz zrobiony po mojemu, a nie jak w instrukcji zaproponowano i zakończenie wzoru też troszkę inne. Jeszcze miałam zwiększy wysokość, ale na koniec dałam se siana. Wzór listków stary, jak świat, wszyscy go znają i można go znaleźć w każdej książce ze wzorami do dziergania [ja go mam chyba w czterech] więc nie jest tak, że Maria Olssen go wymyśliła i jest Jej własnością. Dziergamy sobie coś tak prostego, jak cowl, czy szalik, bierzemy dekoracyjny wzór z pierwszej strony książki do dziergania, nadajemy mu nazwę i mówimy, że to nasz designe... hmm - chyba raczej nie. Dyskusyjna sprawa. Wzór wymyślony przez nasze prababcie na różnych zakątkach ziemi i na 100% mnóstwo dziewiarek na świecie miało ten sam pomysł już 5/20/40 lat temu. Generalnie cowl/kołnierz jest tak prosty, że trochę wstyd się przyznawać, że w ogóle jest zrobiony według jakiegoś projektu.
Tak trochę sobie filozofuję, jeśli tak głębiej zastanowić się nad szczegółami...
Już nie będę teraz tego więcej roztrząsać, bo można by wiele jeszcze napisać i dużo się rozwodzić, a godzina późna. Dziergamy, bo lubimy.
Kończąc tym radosnym ;-] akcentem moje wieczorne wywody zapraszam na prezentację kołnierza żółtego jak żonkile :-]

















... Może niektórzy powiedzą, że jeśli nawet zmieni się wzór dekoracyjny, ilość oczek, wysokość, szerokość, tu się coś przedłuży, tam z czegoś zrezygnuje, to i tak jest nadal czyjś projekt... może i jest, ale czy faktycznie?

Włóczka Debbie Bliss baby cashmerino, druty 4mm.



Mój nowy wielkanocny kubeczek z owieczką znoszącą jajka :-]
Zawsze chciałam kubek z owcą, bo wiadomo, czym owca dla dziewiarki :-]
Jak tu ich nie kochać?


Alpaki też kochamy :-]



Bye, bye.